Liturgia

 

 

 

*********************************************************************************************************************************************   
      

      I Niedziela Wielkiego Postu 18.02.2018

Czytania: Rdz 9,8-15; Ps 25; 1P 3,18-22; Mk 1,12-15 

„Duch wyprowadził Jezusa na pustynię”

Każdy ma swoją pustynię; raz taką, która zbliża do Boga, raz taką, w której hałas świata zagłuszy Boga.

Iść na pustynię samemu, o własnych siłach, to skazać się na niebezpieczeństwo zabłądzenia.

Iść na pustynię o własnych siłach, to tylko utwierdzić się we własnej pysze.

Trzeba pójść z Jezusem na pustynię modlitwy, by słuchać głosu Boga i uczyć się rozpoznawać głos Boga i głos świata.

Trzeba pójść z Jezusem na pustynię walki i uczyć się wybierać dobro, a odrzucać zło.

Trzeba pójść z Jezusem na pustynię zwycięstwa; oddać Jezusowi siebie, nie czynić z własnego serca pustyni.

 Sobota 17.02.2018

Czytania: Iz 58,9b-14; Ps 86; Łk 5,27-32

 Jezus nie zważał na szemranie faryzeuszów i uczonych w Piśmie, ale szedł do tych, którzy uwikłani w grzechy sami nie potrafili się z nich uwolnić. Bez zachęty Jezusa celnik Lewi może nigdy nie opuściłby komory celnej i nie uwolniłby się od grzechów, które z tym miejscem były związane. Pomyślmy, czy Jezus nie kieruje podobnego zaproszenia także do nas. Może chce, abyśmy  wyszli ze swojej „komory celnej” i raz na zawsze porzucili to, co nas zniewala i oddala od Boga. Nie dajmy się zwieść szemraniom tych, którzy powątpiewają w Boże miłosierdzie. Zaufajmy słowom Jezusa: „Lekarz nie jest potrzebny zdrowym, lecz chorym” i pójdźmy za Nim.

Piątek 16.02.2018

Czytania: Iz 58,1-9a; Ps 51; Mt 9,14-15

 Można pościć jak uczniowie Jana Chrzciciela naśladując Jego twardy styl życia, Jego pustynny tryb życia. Można pościć jak faryzeusze na pokaz, chełpiąc się wypełnianiem wymyślonych przez siebie przepisów, chwaląc się silną wolą. Trzeba jednak pościć jak uczniowie Jezusa, radując się z Jego obecności, ucząc się od Niego służby, modląc się. Pościć jak uczniowie Jezusa to dzielić się własnym niedostatkiem duchowym, z wiarą, że Jezus to uzupełni, z nadzieją na przemianę życia, z miłością do ludzi i Boga.

Czwartek 15.02.2018

Czytania: Pwt 30,15-20; Ps 1; Łk 9,22-25

 „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje”!
Na początku Wielkiego Postu Jezus mówi do nas wyraźnie i jednoznacznie, że musimy wziąć swój krzyż i Go naśladować. Jest to droga wiodąca przez cierpienie i odrzucenie. Czy gotowi jesteśmy, aby wyruszyć ze swego wygodnego i bezpiecznego miejsca.  Strach przed codziennym krzyżem sprawia, że go odrzucamy, a w konsekwencji odrzucamy Chrystusa. Jedynym sposobem, aby wiernie iść za Nim, jest zaparcie się samego siebie. To znaczy nie możemy już stawiać siebie samych na pierwszym miejscu, lecz mamy pokornie pójść za Chrystusem.  Zawsze będzie w nas nadzieja i poczucie sensu, nawet gdy chwilami będzie nam ciężko. Pamiętajmy, że uwieńczeniem Wielkiego Postu będzie zawsze poranek Zmartwychwstania, który otworzy przed nami perspektywę nowego życia w Chrystusie. 

Środa  Popielcowa 14.02.2018

Czytania: Jk 2,12-18; Ps 51; 2Kor 5,20-6,3; Mt 6,1-6.16-18

Każdy Wielki Post, to kolejna okazja do wyrwania się z marazmu i nijakości, do krytycznego spojrzenia na swoje życie, do podjęcia na nowo wysiłku zmiany, nawrócenia, do otrząśnięcia się i rozpoczęcia na nowo. Warto co roku podejmować taki wysiłek, mimo, że nieraz wydaje się nam, że jest on tak nieefektywny, że skutki są tak mało widoczne. Warto, bo może bez tych corocznych małych wstrząsów byłoby jeszcze gorzej? Bo może bez tego corocznego posypania głowy popiołem zapomnielibyśmy w ogóle, że prochem jesteśmy i wpadlibyśmy w pychę nie do uniesienia? A nie ma nic gorszego dla człowieka niż pełne pychy przekonanie, że się jest doskonałym i że już nic nie należy zmieniać.

Wtorek 13.02.2018

Czytania: Jk 1,12-18; Ps 94; Mk 8,14-21

 Uczniowie, gdy byli z Jezusem,  myśleli jedynie o tym, że „nie wzięli chleba”. Jezus wyjaśnia im, że „nie mieć chleba”, to nie pamiętać tego, co słyszeli od Mistrza. Gdy człowiek przestaje pamiętać, przestaje się strzec „kwasu” zakłamania i przewrotności. Z tego „kwasu” nie będzie chleba, którym człowiek mógłby się nasycić. Kwas faryzeuszy jest w stanie zniszczyć to dobro, które już jest w człowieku. Nasze życie, to, co szczególnie Bogu dajemy, nie powinno zawierać w sobie „kwasu faryzeuszy”, to jest złości i przewrotności, lecz prawdę nawet jeżeli niesie ona cierpienie.

Poniedziałek 12.02.2018

Czytania: Jk 1,1-11; Ps 119; Mk 8,11-13

 „Domagali się od Niego znaku”

Faryzeusze żądali znaku, a tym samym chcieli wystawić Jezusa na próbę. Po co był im potrzebny ten znak? Nie czynili tego z powodu wiary. Cały ten podstęp był po to, aby Chrystusa ośmieszyć, oskarżyć, osądzić i ukarać. Tylko o to im chodziło. Widzieli znaki, które Jezus czynił, a i tak nie uwierzyli w Niego. Słyszeli od innych, co uczynił, i też tego nie przyjęli. Byli zamknięci. "Nie skorzy do uwierzenia we wszystko, co przepowiadali prorocy". Dlatego Jezus nie uczynił żadnego znaku. Nie dał im powodu do oskarżenia. „I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę”

VI Niedziela zwykła 11.02.2018 Światowy Dzień Chorego

Czytania: Kpł 13,1-2.45-46; Ps 32; 1Kor 10,31-11,1; Mk 1,40-45

 

„Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”

Budzi współczucie i litość ktoś, kto ma ciało pokryte ranami trądu. I właśnie taki człowiek odważył się złamać wszelkie zakazy i zbliżyć do Jezusa. Można sobie wyobrazić ogrom determinacji, rozpaczy, a także pragnienia zdrowia, i normalnego życia oraz nadziei, która musiała nim kierować. Przecież wiedział, że grozi mu śmierć, w najlepszym razie wyzwiska i kamienie. Przyjście do Jezusa musiało go więc sporo kosztować. Trąd rozumiany jako nieczystość zgina człowieka do ziemi. Wśród wielu ludzkich upadków ważny jest ten, przed Bogiem. "Upadek na kolana" owocuje oczyszczeniem. Niekiedy pytamy się, w jaki sposób odejść od określonych problemów, uwolnić się od namiętności, które sprowadzają grzech. Odpowiedź otrzymujemy w dzisiejszej Ewangelii. Upaść na kolana przed Bogiem i wierzyć, że On może nas oczyścić. To nie Jezus zwleka z oczyszczeniem i uzdrowieniem nas. To my zwlekamy z decyzją szczerego przyjścia i uznania, że dramat, jaki nas spotkał był spowodowany utrzymywaniem Boga na dystans i próbą radzenia sobie samemu we wszystkim.

Sobota 10.02.2018

Czytania: 1Krl 12,26-32;13,33-34; Ps 106; Mk 8,1-10 

„A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je rozdzielali”.

Jezus karmi tych, którzy "trwają przy Nim". Karmi ich, dlatego, że patrząc na nich odczuł żal, współczucie, troskę. Nim uczyni cud modli się nad chlebem i rybami, odmawia błogosławieństwo i łamie chleb. Mógł sprawić, żeby urosła góra chleba i ryb, by wszyscy to widzieli, ale Jezus łamał i dawał  a chleba przybywało. Pewnie ci, co jedli nie od razu zorientowali się skąd pożywienie pochodzi. Jezus nie czyni niczego dla własnej chwały. Widzi utrudzenie i wierność tłumu, widzi też bezradność uczniów. Im też chciał pokazać, że kiedy są z Nim nie ma sytuacji bez wyjścia, tylko muszą Mu zaufać.

 

Piątek 9.02.2018

Czytania: 1Krl 11,29-32;12,19; Ps 81; Mk 7,31-37 

„Wziął go na bok osobno od tłumu”.

Jezus nie lubił pokazówek. Aby otworzyć się na głos Boga, trzeba nieraz pójść osobno, z dala od tłumów. I być przez moment sam na sam z Jezusem. Pan wykonuje gesty, które symbolizują łaskę odblokowania człowieka. Palce wkłada w uszy, jakby chciał je przetkać. A po co ślina? Mówi się czasem, że ktoś gada, co mu ślina na język przyniesie. Ślina Jezusa egzorcyzmuje, uwalnia od zła, przynosi na język właściwe słowo. Czy nasze uszy i nasze usta nie potrzebują tego uzdrawiającego dotyku Jezusa?

Czwartek 8.02.2018

Czytania: 1Krl 11,4-13; Ps 106; Mk 7,24-30 

Jak wielka była wiara Syrofenicjanki! Nie była Izraelitką, a potrafiła dostrzec w Jezusie to, co długo pozostało nierozpoznane przez Jego rodaków. Co więcej, udało jej się to, mimo że Jezus nie chciał, aby ktokolwiek wiedział o Jego pobycie w Tyrze. Ona jednak dowiedziała się o tym, przyszła do Niego i z wiarą poprosiła o pomoc dla własnej córki. Nie tylko nie zraziła się Jego pierwotną reakcją, ale odpowiadając na nią, dała wyraz swojej głębokiej wiary. Nie domagała się od Niego czegoś, co jej się należy, ale w pełni liczyła na miłosierdzie. Po Jego słowach o tym, że pozostająca w domu córka została uzdrowiona, bez zmuszania Go, aby z nią poszedł, z wiarą  odeszła do domu. Ona rzeczywiście rozpoznała, kim On jest, i głęboko w Niego uwierzyła. 

Środa 7.02.2018

Czytania: 1Krl 10,1-10; Ps 37; Mk 7,14-23 

„To, co wychodzi z serca człowieka, to czyni go nieczystym”.

Jezus stanął przed problemem nieczystości jako ten, który żył w świecie rytualnych przepisów uznających jedne pokarmy za czyste, a inne za nieczyste i zastrzeżone zakazem ich spożywania. W swojej nauce wykazał jednak, że prawdziwa nieczystość pochodzi z ludzkiego serca, a nie z przyjmowanych pokarmów.  

Serce jest widziane, jako miejsce wszelkich uczuć. Serce mówi nam o wartości, jakości, ale także o wielkości uczuciowych przeżyć duchowych. Ono reaguje na to, co wartościowe, dobre, prawdziwe. Serce, to najbardziej wrażliwe i piękne miejsce w człowieku.
Emocje i uczucia, są złożonymi przeżyciami psychicznymi. Jakie są moje przeżycia, takie dobro lub zło z serca wychodzi.

Jakie złe uczucia wychodzić mogą z serca: gniew, złość, irytacja, zły humor, antypatia, pogarda, zdenerwowanie, wściekłość, strach, niepokój, przygnębienie, wstręt, zazdrość, ambicja. To czyni nieczystym.
A jakie dobre uczucia mogą wychodzić z człowieka i czynić go czystym? Miłość, radość, skrucha, przebaczenie, nadzieja, bojaźń, wdzięczność, wzruszenie, zachwyt, autentyczny ból, prawdziwy smutek. One świadczą o wartości człowieka.

 

Wtorek 6.02.2018

Wspomnienie św. Pawła Miki i Towarzyszy, męczenników

Czytania: 1Krl 8,22-23.27-30; Ps 84; Mk 7,1-13 

Dlaczego nie obmywają uczniowie rąk, dlaczego nie rozluźniają palców w wodzie? Cóż z tego, że faryzeusze obmyją ręce, gdy pięści ich pozostają zaciśnięte z nienawiści. Kto ma czyste serce nie musi obmywać rąk. Czyste serce wynika z zachowania Prawa Bożego, czyste ręce to wypełnienie przepisów dodanych, tradycji. Jezus nie neguje tradycji, pragnie tylko, by prawo Boże było przed ludzkim. Woda nie obmyje zatwardziałego serca. Człowiek człowiekowi patrzy na ręce, Bóg patrzy na serce.

Poniedziałek 5.02.2018

Wspomnienie św. Agaty, dziewicy i męczennicy

Czytania: 1Krl 8,1-7.9-13; Ps 132; Mk 6,53-56 

Jezus przynosi uzdrowienie. Jest ono dostępne dla wszystkich ludzi i to w sposób tak bardzo prosty jak dotknięcie frędzli płaszcza. Ewangelia pokazuje również, że nie ma wyznaczonego miejsca do uzdrowienia. Dokonuje się ono wszędzie, gdzie jest obecny Chrystus. Warunek jest tylko jeden - należy podejść do Niego z wiarą. Człowiek otrzymuje wówczas zdrowie ciała i duszy. To wiara otwiera człowieka na uzdrawiającą moc i zbawienie płynące od Chrystusa. Tę zależność widzieliśmy już wcześniej, gdy Jezus przybył do swojego miasta, a następnie rozesłał Dwunastu, aby uzdrawiali chorych. Okazuje się zatem, że najcięższą chorobą człowieka i to wręcz nieuleczalną, jest niewiara. Tego Chrystus w nas nie przełamie.

 V Niedziela zwykła 4.02.2018

Czytania: Hi 7,1-4.6-7; Ps 147; 1Kor 9,16-19.22-23; Mk 1,29-39 

Gdy teściowa Szymona została uzdrowiona, zaczęła usługiwać Jezusowi i apostołom. Nie pozostała bierna, ale natychmiast powróciła do codziennych życiowych obowiązków. Każdy, kto spotkał Jezusa na swojej drodze, kto doświadczył Jego zbawiającej łaski, zaczyna rozumieć, że odpowiedzą ma Jego miłość będzie zawsze większa gorliwość w wypełnianiu przykazania miłości Boga i bliźniego. Po owocach poznaje się, czy dane dzieło jest Boże. Owocem prawdziwego spotkania z Jezusem jest zawsze wdzięczność, wyrażona w postawie służby. Nasze życie nabiera wtedy nowej jakości. 

Sobota 3.02.2018

Wspomnienie św. Błażeja biskupa i męczennika

Czytania: 1Krl 3,4-13; Ps 119; Mk 6,30-34  

„Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco”

Apostołowie byli zmęczeni, to znaczy dobrze wypełnili zadanie. Jezus znał zmęczenie dlatego proponuje im odpoczynek z dala od ludzi, w ciszy, na pustyni. Tam mogli przemyśleć swoją misję, podsumować swe działanie. Jezus rozumie , że człowiek potrzebuje odpoczynku i wytchnienia od codziennych obowiązków, nawet najbardziej szczytnych i szlachetnych,.  Ale tłum idzie za Jezusem uparcie, szuka Go, chce Go słuchać. Czas zaplanowany na odpoczynek trzeba było poświęcić na dalszy ciąg pracy. Jezus nie pozostawia tłumu, Pasterz nie pozostawia swych owiec, szczególnie gdy są w potrzebie duchowej, gdy chcą Go słuchać.

Piątek 2.02.2018

Święto Ofiarowania Pańskiego

Czytania: Ml 3,1-4; Ps 24; Łk 2,22-40 

Tylko całkowite posłuszeństwo wobec Bożej woli daje prawdziwą radość i pozwala doczekać się spełnienia nadziei. Maryja i Józef wypełniają nakaz Prawa, idąc razem do świątyni. Tam dowiadują się, że przyniesione przez nich Dziecię jest Zbawieniem i Światłem przygotowanym dla wszystkich narodów. W domu Bożym usłyszeli razem tę radosną wieść, którą wcześniej anioł objawił im osobno w domowym zaciszu. Symeon, mędrzec prowadzony Duchem Świętym, doznaje już tu, na ziemi, radości przebywania z Bogiem, którego dostrzega w Dziecięciu. Anna ogłasza, jak niegdyś prorokinie Izraela, zwycięstwo i wyzwolenie ludu wybranego. Tej pełnej radości doświadczają w świątyni, do której człowiek przychodzi, by wypełnić wolę Bożą.

Czwartek 1.02.2018

Czytania: 1Krl 2,1-4.10-12; Ps:1Krn 29,10b-11b.11c-12; Mk 6,7-13 

Już dosyć Apostołowie słyszeli i widzieli co czyni Jezus. Więc nadszedł czas, by pomogli głosić Dobrą Nowinę, by rozpoczęli własną działalność misyjną. Otrzymują więc od Jezusa misję i moc, ale mają iść jak Jezus- bez zapasu żywności, dodatkowej odzieży, czy pieniędzy. Jedynie z laską w ręku, z laską pasterza, do podparcia się- nie do obrony. Obroni ich moc prawdy głoszonej. Tylko muszą głosić odważnie i głosić tam, gdzie zechcą ich słuchać, bo słuchanie prowadzi do nawrócenia.

Środa 31.01.2018

Wspomnienie św. Jana Bosko, kapłana

„I powątpiewali o Nim”.

Powątpiewać to nic innego jak niedowierzać, nie ufać czy też po prostu wątpić. Jezus spotkał się z ludźmi, wśród których przyszło mu wzrastać. Spotkał się z ich strony z powątpiewaniem co do mocy i misji, z którą przyszedł na świat. Ludzie nie wierzyli, że to "Ten właśnie" został wybrany przez Boga. Te wątpliwości nie pozwoliły im wyjść poza swoje ograniczenia i schematy myślenia. Jezus został poniżony przez swoich. Stawiali pytania i nie czekali na odpowiedź. Nie dali Mu takiej szansy. Nie pytali Jego, lecz siebie. Nie rozumiejąc tego, co Jezus mówi, nie czyniąc wysiłku, aby Jego słowo rozważać zrezygnowali z mądrości, a poszli za własną, którą Jezus jednoznacznie określał terminem – niedowiarstwo. 

Wtorek 30.01.2018

Czytania: 2Sm 18,9-10.14b.24-25a.31-19,3; Ps 86; Mk 5,21-43 

Jair z wiarą prosi Jezusa o uzdrowienie swojej córeczki. Kobieta cierpiąca na krwotok z taką samą wiarą dotyka się płaszcza Syna Bożego, w nadziei uzdrowienia ze swojej dolegliwości.

Chora kobieta staje nie przed Jezusem, lecz za Nim. Słyszała o dobroci Jezusa. Wiedziała, że jest otwartym na wszystkich ludzi i każdego może uleczyć. Intuicyjnie wyczuwała, że Jezus pomoże. Mimo rozpaczy, nieufności i strachu już wiedziała, że chce „dotknąć Jezusa”. Nie chciała mówić jakiegokolwiek słowa. Nie słowa były ważne, które mogłyby towarzyszyć w zbliżaniu się do Jezusa. Potrzebny był zwyczajny dotyk. Nie chciała tego odkładać. Oznaczałoby to, bowiem kolejne lata walki, cierpienia, samotności i niekończącej się męczarni. My także możemy stanąć w tym samym szeregu osób potrzebujących i wyrazić przed Jezusem naszą prośbę. Możemy przedstawić Mu wszystko, co trapi nas i naszych najbliższych. Bądźmy ludźmi wiary.

Poniedziałek 29.01.2018

Czytania: 2Sm 15,13-14.30; Ps 3; Mk 5,1-20 

 

Człowiek dostał się pod wpływ szatana; burzy się, zrywa ubranie, rozrywa łańcuchy, krzyczy, tłucze kamieniami.

Stają naprzeciw siebie: szatan i Jezus.

Szatan zna Jezusa; uprzedza Go, targuje się, nie chce przegrać zupełnie, wie że musi opuścić człowieka. Jezus pozwala mu, by wszedł w świnie, bo chce pokazać jak kończy się los opętanego, który nie zwróci się do Jezusa. Świnie potonęły w jeziorze.

Człowiek może utonąć w jeziorze zła jeśli nie zwróci się do Jezusa, nie będzie Go słuchał. Jezus mógł sobie pozwolić na dialog z szatanem, bo był Bogiem. Człowiek w dialogu z szatanem przegrywa, odchodzi co najmniej poraniony. Wobec ataku szatana człowiek musi podjąć dialog z Jezusem , musi się modlić.

 

IV Niedziela zwykła 28.01.2018

Czytania: Pwt 18,15-20; Ps 95; 1Kor 7,32-34; Mk 1,21-28 

Nauka Jezusa wzbudzała podziw, ponieważ Jego słowo objawiało moc skutecznie działającą nad ludzkimi słabościami. To odróżniało Go od ówczesnych nauczycieli. Jego moc przyciągała i fascynowała. Nawet duchy nieczyste nie pozostawały obojętne wobec Jezusa. Jego pojawienie się w synagodze wywołało u nich krzyk. Rzecz znamienna, że nie świętość miejsca (synagoga) ani wspólnoty zebranej na modlitwie i czytaniu słowa Bożego, lecz dopiero przyjście Jezusa sprawiło, że zły duch zaczął krzyczeć pełen niepokoju. Więcej, słowa demona pokazują, że świętość do synagogi przyszła dopiero z Nim. On przecież nazywa Jezusa Świętym Boga. Odnosi się to do Jezusowej nauki - ma ona moc, ponieważ jest święta. Dlatego budzi podziw.

Sobota 27.01.2018

Czytania: 2Sm 12,1-7a.10-17; Ps 51; Mk 4,35-41 

„Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu”.

Apostołowie mieli wśród siebie Chrystusa, który dokonał już na ich oczach wiele potężnych znaków. Ale oto teraz ten sam Chrystus śpi spokojnie, gdy szaleje burza. Burza na jeziorze to bardzo mocne doświadczenie bezradności. Nie ma miejsca, gdzie można byłoby się schronić. Uczniowie doszli do wniosku, że trzeba zbudzić Mistrza, bo inaczej mogą zginąć. Uznali więc, że grozi im niebezpieczeństwo, chociaż mają przy sobie Mistrza. Jezus śpiący w łodzi, gdy nadeszła burza, został posądzony o obojętność: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”. I na tym polegał ich błąd, nie mieli jeszcze pełnego zaufania.
Bardzo ważną sprawą jest nasze całkowite zawierzenie Chrystusowi. Zbyt często Zbawiciel mógłby nam powiedzieć: Jakże wam brak wiary.

Piątek 26.01.2018

Wspomnienie świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa

Czytania: 2Tm 1,1-8; Ps 51; Mk 4,26-34 

Jezus posługuje się przykładem ziarna gorczycy, jednego z najmniejszych nasion na ziemi, po to, aby zobrazować nam moc, jaką ma wiara. Otrzymujemy ją w chwili chrztu. Wtedy Bóg zasiewa w nas to ziarenko. Może ono wzrastać, ale może też zostać zagłuszone. Wiarę trzeba pielęgnować. Czynimy to, gdy jesteśmy duchowo aktywni. Gdy uczestniczymy w życiu wspólnoty Kościoła, przyjmujemy sakramenty i karmimy się słowem Bożym. Każdy kolejny dzień w naszym życiu jest zaproszeniem do większej miłości Boga i bliźniego. Idąc taką drogą, możemy być pewni, że Królestwo Boże będzie w nas wzrastać. 

Czwartek 25.01.2018

Święto nawrócenia św. Pawła Apostoła

Czytania: Dz 22,3-16; Ps 117; Mk 16,15-18 

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”

U początku stworzenia Bóg dał człowiekowi cały świat: „czyńcie sobie ziemię poddaną”. Podobnie Jezus posyła uczniów na cały świat z Ewangelią, by ziemia ludzkich serc mogła należeć do Boga. Jezus ujął całą misję apostołów w dwie proste zasady: wyruszenia w świat i głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu. To bardzo znamienne zaadresowanie posługi słowa nie tylko do człowieka, ale do całego stworzenia. Owocem tej misji ma być wiara, przyjęcie chrztu i uświęceniePotrzeba tylko wysiłku apostolskiego i wiary, by zbawienie stało się udziałem każdego.Potrzeba, by każdy, kto usłyszał Dobrą Nowinę przyjął ją i głosił dalej

 

Środa 24.01.2018

Wspomnienie św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła

Czytania: 2Sm 7,4-17; Ps 89; Mk 4,1-20 

„Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać”.

Bóg troszczy się, aby nigdy nie zabrakło ziarna słowa Bożego. Codziennie jest ono wysiewane. Niestety nasza niedoskonałość i grzeszność hamuje jego wzrost. Co można uczynić, aby tak się nie działo? Dzisiejsza Ewangelia bardzo precyzyjnie to wyjaśnia. Nie ulegać podszeptom Szatana. Związane jest to z ciągłą pracą nad sobą. I to zarówno wtedy, gdy jesteśmy młodzi, jak i w wieku dojrzałym. Nie można też ulegać mylnemu przeświadczeniu, że już jest za późno, aby przyjąć Słowo, które daje nam Pan. To największy błąd. Bóg jest cierpliwy i daje człowiekowi szansę każdorazowo. 

Wtorek 23.01.2018

Czytania: 2Sm 6,12b-15.17-19; Ps 24; Mk 3,31-35 

„Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”.

Matka zaniepokojona, zatroskana chce zobaczyć Syna, chce sprawdzić czy prawdą jest co o Nim mówią. Podąża Jego śladami i staje u drzwi. Nie wchodzi jest dyskretna. A Jezus odpowiada, że ważniejsi są słuchacze jego słów. Bo słuchać to pełnić wolę Ojca, a to ważniejsze niż więzy krwi, niż pokrewieństwo, przyjaźń. I Matka to rozumie, nie nalega lecz odchodzi cicho jak przyszła, z ufnością, że taka jest wola Boża.

 

Poniedziałek 22.01.2018

Czytania: 2Sm 5,1-77.10; Ps 89; Mk 3,22-30 

„Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy”.

Przeciwnicy Jezusa wydawali opinie „najgorsze z najgorszych”. Nie mieli nawet skrupułów, aby posądzić Go o współpracę ze złym duchem. Dla nich to nie było przecież aż tak istotne, bo chodziło im nie o prawdę, ale o zachowanie przywództwa i władzy. Nawet Chrystusowe nauczanie o skłóconym królestwie nie odniosło skutku, bo oskarżyciele byli tak zaślepieni, że swoje poglądy uważali za jedyne i pewne. Jezus określa postępowanie uczonych w Piśmie grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Ci, przed którymi Jezus staje głosząc orędzie zbawienia, nie chcą się skonfrontować z Jego nauką. Od momentu, kiedy Jezus rozpoczął nauczanie, starano się Go zdyskredytować. Starano się doszukiwać bluźnierstw w Jego nauczaniu, zarzucano Mu, że nie przestrzega prawa, a nawet  to, że jest opętany przez złego ducha. Często walka z Bogiem i religią wygląda podobnie. Zawsze znajdują się ludzie, którzy wszystko co najgorsze przypisują Bogu. 

III Niedziela zwykła 21.01.2018

Czytania: Jon 3,1-5.10; Ps 25; 1Kor 7,29-31; Mk 1,14-20 

„Pójdźcie za Mną”  Jezus nie zagarnia uczniów automatycznie, zaprasza tych, których chce, tych, którzy są gotowi do radykalizmu, do natychmiastowego pójścia za Nim. Tak na słowa Jezusa zareagowali uczniowie: Szymon i Andrzej, a potem Jakub i Jan. Szymon i Andrzej zostawili sieci w chwili powołania, a Jakub i Jan sieci, ojca i najemników w łodzi, a więc znacznie więcej. Jedni i drudzy chcieli stać się rybakami ludzi, mimo że wiedzieli, jak trudna jest sztuka łowienia ryb. Pójście za Jezusem wymaga natychmiastowego wyruszenia w drogę. Z czegoś należy wyjść, by wejść w inną rzeczywistość, styl życia, jakość myślenia . Od czegoś trzeba odejść, porzucić, zostawić, aby „wierzyć w Ewangelię” i dostrzec zbliżające się Królestwo Niebieskie

Sobota 20.01.2018

Czytania: 2Sm 1,1-4.11-12.19.23-27; Ps 80; Mk 3,20-21 

„Mówiono, odszedł od zmysłów”

Skąd taka negatywna opinia o Jezusie? Czym się naraził? Wydaje się, że Jego nauczanie, liczne uzdrowienia, uwalnianie ludzi spod władzy złych duchów nie wszystkim się podobały. Dlatego entuzjazmowi i zachwytowi tłumów towarzyszy plotka o Jezusowym szaleństwie. Nic dziwnego, że jego krewni chcieliby uchronić Go przed takimi oskarżeniami i próbują jakoś na Jezusa wpłynąć. Jak się okazuje - nieskutecznie.
Przecież to, co proponuje, nie przystaje do tzw. normalnego świata? Przebaczać nie tylko 7, ale 77 razy - to oznaka słabości! Nadstawiać policzek - wyrok na samego siebie! Miłość nieprzyjaciół - to nienormalne! Królowanie poprzez służbę - to obłęd!
Stracić swe życie, aby je zachować - to paranoja! Dźwigać krzyż - to uwłaczające ludzkiej godności! Życie ze śmierci - to szaleństwo!
Bóg zamknięty w chlebie i winie - to niedorzeczność!
A jednak na tej właśnie drodze, przez głupstwo i szaleństwo krzyża, dokonało się zbawienie.

Piątek 19.01.2018

Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa

Czytania: 1Sm 24,3-21; Ps 57, Mk 3,13-19 

„Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego”

Za Jezusem szedł tłum, nauczał wszystkich, wszystkim czynił dobro, ale do siebie „na górę”

Przywołał tych, dla których będzie miał szczególnie trudne i odpowiedzialne zadania; zadania głoszenia Ewangelii. Wezwał ich po imieniu. Ustanowił dwunastu, którzy bez wahania poszli za Nim. Droga do Jezusa jest drogą na „górę”, ale zawsze za Nim, zawsze Jego śladami.

Czwartek 18.01.2018

Czytania: 1Sm 18,6-9;19,1-7; Ps 56; Mk 3,7-12 

„Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu”.

.Z łodzi było łatwiej przemawiać, woda odbijała głos, była lepsza słyszalność. Z łodzi był też Jezus bardziej widoczny dla tłumu. Ale łódź to również symbol pewnego oddalenia się Jezusa od tłumu. To zwrócenie uwagi, że Jezusa wystarczy słuchać nie trzeba się Go dotykać. On może uzdrawiać również na odległość. Jezus nie chce rozgłosu ze względu na czyny, chce by Go przede wszystkim słuchano.

Środa 17.01.2018

Wspomnienie św. Antoniego, opata

Czytania: 1Sm 17.32-33.37.40-51; Ps 144; Mk 3,1-6 

„Wyciągnij rękę”- Jezus tak prosi każdego. Wyciągnij rękę do Jezusa, a na ręce połóż swe serce. „Stań na środku”- na środku swojego życia, zobacz co daje ci Jezus. Uzdrowienie, wolność, miłość. Jezus daje siebie. Więc nie bądźmy śledczymi jak faryzeusze. Oni potrafili spiskować,  oskarżać, lecz nie potrafili podjąć dialogu z Jezusem.

Wtorek 16.01.2018

Czytania: 1Sm 16,1-13; Ps 89; Mk 2,23-28 

„To szabat został ustanowiony dla człowieka”.

Litera prawa stała się dla faryzeuszy ważniejsza od ducha. Rygorystyczny nurt faryzeizmu za pracę uznawał zrywanie kłosów w szabat. Natomiast Jezus nie widzi problemu w tym, aby swoim głodnym uczniom w dzień szabatu pozwolić zrywać kłosy zboża, aby się posilili. Głód uczniów usprawiedliwiał naruszenie nakazów szabasowych. Nauka Jezusa jest w jawnym konflikcie ze starymi zwyczajami. Jego nauka potrzebuje nowych form wyrażania. Proponuje nam inną duchowość niż ta, w którą niezmiennie wprowadzali faryzeusze. Jedzenie i radowanie się w dzień szabatu, według Jezusa, jest zachowaniem pozytywnym, bo najważniejszy jest człowiek.

Poniedziałek 15.01.2018

Czytania: 1Sm 15,16-23; Ps 50; Mk 2,18-22 

Post był pretekstem, by zarzucić Jezusowi łamanie prawa. A Jezus uzmysławia faryzeuszom, że On przynosi nowe prawo,  które daje radość nie z wypełniania go według litery, lecz ze względu na Prawodawcę. Nowe prawo to prawo miłości. Ono nie działa destrukcyjnie jak nowa łata na starym ubraniu, ani nowe wino w starym bukłaku. Prawo miłości wszystko czyni nowe. Nowa nauka Jezusa potrzebuje również nowej mentalności, nowego rozumienia Boga. Faryzeusze odnosili Boże przykazania do codziennej rzeczywistości życia, do niej starali się dostosować prawo. Jezus proponuje nowe przykazanie. Nie odrzuca starych, uznaje ich znaczenie , ale nadaje im nowy sens przez miłość.

II Niedziela zwykła 14.01.2018

Czytania: 1Sm 3,3b-10.19; Ps 40; 1Kor 6,13c-15a.17-20; J 1,35-42 

 „Oto Baranek Boży”.--Pierwsi apostołowie poszli za Jezusem, kierując się świadectwem Jana Chrzciciela. Jan musiał niejednokrotnie mówić swoim uczniom o Mesjaszu – Baranku Bożym. Gdy teraz usłyszeli o przechodzącym obok Jezusie: oto On – natychmiast wykorzystali okazję i poszli za Nim. Było to trochę ryzykowne: przecież w ten sposób opuszczali swego dotychczasowego mistrza, by bez żadnej protekcji, rekomendacji ani gwarancji pójść do kogoś obcego. Ale im wystarczyło jedno słowo Jana, a Jan pogodził się z ich odejściem, bo przecież utracił ich dla Mesjasza. Jakże często dzisiaj Jezus przechodzi blisko nas, jak często mamy różne okazje, by się z Nim osobiście spotkać, a jednak brakuje nam tej odwagi i gotowości ryzyka, by pójść za Nim, by coś w swym życiu zmienić. Brakuje nam też zaufania do tych, którzy mówią o Jezusie. Dziś rolę św. Jana Chrzciciela, który wskazał i świadczył o Jezusie, pełni Kościół. Jego świadectwo jest w całej pełni wiarygodne i prawdziwe. A jednak zwrotnice swego życia przekładamy sami. Bywa, że trzeba to czynić błyskawicznie

Sobota 13.01.2018

Czytania: 1Sm 9,1-4.17-19;10,1a; Ps 21; Mk 2,13-17

  Widzimy człowieka w sile wieku, pobierającego pieniądze na cle. Wokół ludzie niezadowoleni, narzekający na jego zdzierstwo. W taką atmosferę pracy celnika wkracza Jezus, wypowiadając swoje: „Pójdź, za Mną”. Z ogromnym zaskoczeniem dostrzegamy umiejętność zostawienia wszystkiego i gotowość celnika do odejścia. Zostawia to, na co  dotychczas stawiał. Zaprasza Jezusa. Do stołu, przy którym zasiadł Jezus i uczniowie, przyszło wielu tych, którymi gardzono: grzesznicy i celnicy. Przyszło ich wielu. Należy przypuszczać, że grzeszników oraz celników było więcej, niż samych uczniów. Faryzeusze mieli Mu za złe, że je i pije z celnikami i grzesznikami. Wówczas Chrystus wyjaśnił im sens swojej misji. Zdrowi nie idą do lekarza, sprawiedliwi nie żyją w grzechu. To prawda. Natomiast chorzy potrzebują lekarstwa, a grzesznicy przebaczenia grzechów. Tego faryzeusze nie widzieli. Dlaczego? Oni nie chcieli poznać prawdy o sobie, tzn. nie widzieli grzechu w swoim życiu, a to nie pozwalało im spojrzeć prawdzie w oczy.

Piątek 12.01.2018

Czytania: 1Sm 8,4-7.10-22a; Ps 89; Mk 2,1-12

 Aby chory mógł odzyskać zdrowie, mężczyźni niosący go do Jezusa gotowi są rozwalić dom. Najważniejsze dla nich jest to, aby paralityk znalazł się przed Panem. Tak wiele mężczyźni z dzisiejszej Ewangelii, są w stanie zrobić dla paralityka. W ich postawie odsłania się nie tylko siła fizyczna, lecz także moc wiary. Oni uwierzyli, że Jezus może uzdrowić chorego.
Bolesne jest to, że jedni pomagają chromemu, inni zaś, w tym samym czasie "debatują w swoim sercu", jakim prawem Jezus odpuszcza grzechy. Dla Jezusa ważny jest człowiek będący w potrzebie. Nie jest istotne to, co powiedzą uczeni w Piśmie i faryzeusze. Chrystus patrzy na tego, który wierzy w Jego moc uzdrawiającej miłości.
Oby naszym przyjaciołom nigdy nie zabrakło wiary i determinacji. Również, abyśmy my sami, potrafili być takimi przyjaciółmi dla tych, którzy w naszym otoczeniu tego potrzebują.
Może nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak wiele zależy od wytrwałości kilku osób i jak wiele opóźnień i kłopotów może  sprawić brak wytrwałości, zniechęcenie jednej z nich.

 Czwartek 11.01.2018

Czytania: 1Sm 4,1-11; Ps 44; Mk 1,40-45

 

„Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”

Budzi współczucie i litość ktoś, kto ma ciało pokryte ranami trądu. I właśnie taki człowiek odważył się złamać wszelkie zakazy i zbliżyć do Jezusa. Można sobie wyobrazić ogrom determinacji, rozpaczy, a także pragnienia zdrowia, i normalnego życia oraz nadziei, która musiała nim kierować. Przecież wiedział, że grozi mu śmierć, w najlepszym razie wyzwiska i kamienie. Przyjście do Jezusa musiało go więc sporo kosztować. Trąd rozumiany jako nieczystość zgina człowieka do ziemi. Wśród wielu ludzkich upadków ważny jest ten, przed Bogiem. "Upadek na kolana" owocuje oczyszczeniem. Niekiedy pytamy się, w jaki sposób odejść od określonych problemów, uwolnić się od namiętności, które sprowadzają grzech. Odpowiedź otrzymujemy w dzisiejszej Ewangelii. Upaść na kolana przed Bogiem i wierzyć, że On może nas oczyścić. To nie Jezus zwleka z oczyszczeniem i uzdrowieniem nas. To my zwlekamy z decyzją szczerego przyjścia i uznania, że dramat, jaki nas spotkał był spowodowany utrzymywaniem Boga na dystans i próbą radzenia sobie samemu we wszystkim.

 

Środa 10.01.2018

Czytania: 1Sm 3,1-10.19-20; Ps 40; Mk 1,29-39

 

Gdy teściowa Szymona została uzdrowiona, zaczęła usługiwać Jezusowi i apostołom. Nie pozostała bierna, ale natychmiast powróciła do codziennych życiowych obowiązków. Każdy, kto spotkał Jezusa na swojej drodze, kto doświadczył Jego zbawiającej łaski, zaczyna rozumieć, że odpowiedzą ma Jego miłość będzie zawsze większa gorliwość w wypełnianiu przykazania miłości Boga i bliźniego. Po owocach poznaje się, czy dane dzieło jest Boże. Owocem prawdziwego spotkania z Jezusem jest zawsze wdzięczność, wyrażona w postawie służby. Nasze życie nabiera wtedy nowej jakości. 

 

 

Wtorek 9.01.2018

 

Czytania: 1Sm 1,9-20; Ps:1Sm 2,1.4-8; Mk 1,21-28

 

 

Miał rację Jan Chrzciciel, gdy mówił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie”. Słowo Jezusa nie jest wykładem pięknej teorii o szczęśliwym życiu, lecz jest słowem mocy potężnego światła, które usuwa wszelką ciemność. Słusznie świadkowie wydarzeń z synagogi w Kafarnaum stawiali pytanie: Kim jest ten, który „duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne?” Kim jest ten, przed którym zło ustępuje? Władza Jezusa była absolutna: nikt nie musiał jej nadawać, zatwierdzać ani uznawać. I dlatego Jezus budził takie zdumienie wśród ludzi i przestrach w świecie złych duchów. Nie wystarczy teoretyczne poznanie, kim jest Jezus Chrystus. Nie wystarczy nawet publiczne wyznanie, że jest to „Święty Boży”. Można wówczas usłyszeć odpowiedź: „Milcz i idź precz!” Wiara to nie teoria, lecz całkowite zaangażowanie się po stronie Chrystusa. To zgoda na życie w światłości Boga. Tego zły duch nie chciał uczynić, wolał przed Świętym Bożym uciekać.

 

 

 

Poniedziałek 8.01.2018

Czytania: 1Sm 1,1-8; Ps 116; Mk 1,14-20

 „Pójdźcie za Mną”

Czyżby pracującym nad Jeziorem Galilejskim rybakom wystarczyło tylko: „pójdźcie za mną”, aby porzucili swoje dotychczasowe życie i poszli za Jezusem? Może nam trudno w to uwierzyć, ale rzeczywiście tak było. Także i dzisiaj Jezus składa takie propozycje. „Pójdź za mną” – oznacza odrzucenie dotychczasowej drogi grzechu i radykalne pójście za Nim. „Pójdź za mną” – to pełna miłości propozycja Jezusa skierowana do każdego. Uwierzyć, że życie może stać się inne: pełniejsze i szczęśliwsze. Może tak się stać tylko dzięki Jezusowi.

 

 

Niedziela Chrztu Pańskiego 7.01.2018

,Czytania: Iz 42,1-4.6-7; Ps 29; Dz 10,34-38; Mk 1,6b-11

 

    

„W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie”

Jezus nie miał z czego się oczyszczać. Poszedł jednak drogą grzeszników, przyjmując chrzest, aby objawić swoją miłość i więź z tymi, których największą biedą był grzech.Otworzyło się niebo, gdy Jezus stanął w rzece Jordan. Ojciec, w sposób materialny daje znać o tym, że raduje się swoim Synem. Zstępuje Duch Święty namaszczając Pana na Jego publiczną działalność. Jezus objawia swoją pokorę i prostotę. Taka postawa wyzwala w Ojcu potrzebę wyznania" Tyś jest mój Syn umiłowany". To najważniejsze słowa, jakie możemy usłyszeć z ust matki i ojca, człowieka, którego kochamy, ale przede wszystkim z ust Boga. One czynią od początku sensownym nasze życie, starania, naszą obecność na ziemi.

 

 

Sobota 6.01.2018
Uroczystość Objawienia Pańskiego

Czytania: Iz 60,1-6; Ps 72; Ef 3,2-3a.5-6; Mt 2,1-12

 

 

 

Mędrcy ze Wschodu idą za własną tęsknotą. Jest w nich potrzeba spotkania Tego, na którego wskazuje gwiazda niezwykłej wielkości i blasku.
Dary, jakie złożyli przed Dzieciątkiem mówią wiele nie tylko o Jezusie Nowonarodzonym, lecz również i o nich samych. Złoto podkreśla fakt, że uznają w Jezusie Króla.

Darem złota mówią o swojej zależność od Niego.

Składając kadzidło uznają Jego boską naturę. Jest to również symbol ich duchowego spotkania z Jezusem Bogiem-Człowiekiem. Kadzidło jest wyrazem ludzkiej tęsknoty za nadprzyrodzonością, życiem wiecznym, za Bogiem samym.

Przez mirrę dokonuje się już zapowiedź Jego śmierci krzyżowej.

Co my możemy zanieść do stajenki? Naszą miłość, tęsknotę i nasz ból, którego czasem jest tak wiele. Cokolwiek dajemy Panu wraca do nas pobłogosławione i ubogacone Jego mocą, mądrością i miłością.

 

 

Piątek 5.01.2018

Czytania: 1J 3,11-21; Ps 100; J 1,43-51

 

 

„Czyż może być co dobrego z Nazaretu”?

Bardzo ryzykowne jest opieranie się na opiniach innych. Tej pokusie nie oparł się Natanael. Podobnie jak jemu współcześni uważał, że Nazaret jest miastem ludzi "bardzo nieciekawych". Filip nie wywiera nacisku, nie usiłuje go przekonać, by zmienił swój pogląd na osobę Jezusa. Proponuje najlepsze z możliwych rozwiązań: "Chodź i zobacz". Nic nie zastąpi osobistego kontaktu z Jezusem i doświadczenia Jego bliskości.

Natanael jest zaskoczony, że Jezus go zna, że wie, jaki jest. W tym człowieku nie było podstępu. Jezus patrząc na jego serce, poznał go. Jezus nie potrzebuje informacji od pośredników, o drugiej osobie. Nie można zbliżyć się do Jezusa, jeśli On nie da nam odczuć tego, co zawiera nasze serce. Spotkanie się z prawdą o samym sobie, prowadzi w konsekwencji do spotkania Boga. Rozmawiając z Panem, widzimy w innym świetle własne życie.

 

 

Czwartek 4.01.2018

Czytania: 1J 3,7-10; Ps 98; J 1,35-42

 

 

Jak wiele może się rozpocząć od jednego pytania. Uczniowie zapytali Jezusa, gdzie mieszka. Mistrz od razu zaprosił ich do siebie, nie miał przed nimi tajemnic. Zobaczyć czyjś dom to poznać kim jest, jaki jest, na czym opiera swoje życie, co jest dla niego ważne. Uczniowie poszli, zobaczyli i pozostali u Jezusa. Co więcej, poczuli się tak dobrze w Jego obecności, że zaczęli się z innymi dzielić radością tego spotkania. A gdzie my spotykamy Jezusa? Kto nam Go wskazuje? Kogo do Niego przyprowadzamy? 

Środa 3.01.2018

Wspomnienie Najświętszego Imienia Jezus

Czytania: 1J 2,29-3,6; Ps 98; J 1,29-34

 

„Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu”

Nie na wszystko patrzymy oczyma wiary. Tylu było Żydów nad Jordanem, a Jan tylko w Jezusie rozpoznał Mesjasza. Zapewne wiele ptaków krążyło nad wodą, lecz Jan dostrzegł gołębicę nad Jezusem. W niej rozpoznał Osobę Boga - Ducha Świętego. Zobaczył, jak Duch Święty zstępował z nieba.

Prośmy o światłe oczy ku widzeniu i uszy ku słuchaniu. Bo patrzymy, a nie widzimy, słuchamy, a nic nie słyszymy. Od czego to zależy? Między innymi od tego, czy patrzymy na nasze i innych życie, z wiarą. Jezus przyszedł i nieustannie przychodzi, lecz nie „po naszemu”. Jezus pojawia się w inny sposób niż my na Niego czekamy. Zobaczenie Jezusa jest zależne od zerwania z lękiem. Przestać się bać. On jest, choć tego nie rozumiemy.

Wtorek 2.01.2018

Wspomnienie św. Bazylego Wielkiego i Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i doktorów Kościoła

Czytania: 1J 2,22-28; Ps 98; J 1,19-28

 

Jan Chrzciciel rozpoczął nowy etap w swoim życiu i nową działalność, która wzbudza wielkie zainteresowanie tłumów a zarazem wielki niepokój przywódców religijnych i politycznych. Jan może bez lęku patrzeć w przyszłość, bo wie, kim jest w oczach Boga. Na pytania odpowiada w ten sposób, że najpierw wyjaśnia, kim z pewnością nie jest. A następnie otwarcie mówi, za kogo się uważa. Możemy podziwiać tutaj przejrzystość poprzednika Chrystusa, jego prawość i pokorę. Nie chodziło mu o własny sukces, sławę czy podziw, tylko o wypełnienie misji powierzonej przez Boga, czyli przygotowanie drogi Chrystusowi. Jeśli i my rozpoczniemy ten nowy czas ofiarowany nam przez Boga, wzorując się na Janie Chrzcicielu, będzie to czas przeżyty dobrze.

 

 

 

 

Niech Nowy Rok niesie blaski

Bożej chwały, Bożej łaski,

A blask gwiazdy betlejemskiej

Świeci wśród wędrówki ziemskiej

 

 

Nowy Rok Poniedziałek 1.01.2018

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, Maryi

Czytania: Lb 6,22-27; Ps 67; Ga 4,4-7; Łk 2,16-21

 

Na początku nowego roku, który znaczy kolejny etap naszego życia, stoi Maryja – Boża Rodzicielka. To wezwanie, aby na każdy jego dzień brać jako przykład Tę, która poprzez swoje postępowanie stała się godną być Matką Jednorodzonego Syna Bożego. Będąc matką w porządku natury, coraz bardziej stawała się pierwszą uczennicą Swojego Syna – Odwiecznej Miłości i Wcielonego Słowa – poprzez wsłuchiwanie się w to co głosił i naśladowanie Jego życia. Także dzisiejsza Ewangelia podkreśla tę prawdę poprzez stwierdzenie: “Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”.

Człowiek odnajduje sens swojego życia jedynie w Bogu. Człowiek odnajduje Boga poprzez słuchanie i rozważanie Jego słów. Dzisiejszy, pierwszy dzień nowego roku stawia zatem przed nami wezwanie, abyśmy jako ludzie wierzący nauczyli się słuchać Boga poprzez modlitwę, regularne uczestnictwo we Mszy św. niedzielnej, poprzez czytanie księgi Biblii i odnoszenie jej do swojego życia.

 

Niedziela 31.12.2017

Święto Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa

Czytania: Rdz 15,1-6;21,1-3; Ps 105; Hbr 11,8.11-12.17-19; Łk 2,22-40

 

Święta Rodzina była tak naprawdę, mówiąc dzisiejszym językiem, „normalną” rodziną. W różnych momentach nieobca Jej była bieda, trudności materialne czy wręcz prześladowanie. Udowadnia nam to choćby fakt porodu w warunkach urągających wręcz higienie, strach przed bezwzględnością Heroda, „status uchodźców” w Egipcie. Do tego dodajmy, że Józef i Maryja podjęli niełatwy trud wychowania Syna Bożego. Jeśli mimo tego ową „normalność” odkryjemy, Święta Rodzina staje się dla naszych rodzin ważnym punktem odniesienia. Pokazuje, co jest najważniejsze w życiu rodzinnym: przyjęcie dziecka jako daru Bożego, wzajemna odpowiedzialność za życie i los członków rodziny, praca rodziców na rzecz dzieci, aby miały zapewnione środki do rozwoju i wreszcie cały wysiłek wychowania, rozumianego jako towarzyszenie dziecku w jego wzrastaniu. To wszystko można zamknąć w jednym słowie: miłość. Bo Święta Rodzina promieniuje miłością.

 

 

Sobota 30.12.2017

Czytania: 1J 2,12-17; Ps 96; Łk 2,36-40

 

Anna żyła oczekiwaniem, tęsknotą, pragnieniem , miłością do Tego, który ma przyjść. Czyż nie to pozwoliło Jej rozpoznać Jezusa? Służy Bogu w modlitwie. Nie opuszcza świątyni. Tęsknota i miłość umożliwiają Jej zobaczenie w sercu Tego, którego  oczekuje. I jest prorokinią. Widzi sprawy głębiej od innych. Ma zdolność rozpoznawania tego, co Bóg myśli na temat określonej sytuacji, jak ocenia postępowanie w przeszłości, czego pragnie w chwili obecnej, i jaką rolę odegra w życiu przyszłym. Jest Ona przykładem poświęcenia, zrozumienia, świętości i oddania. Jest osobą, której powołaniem jest widzieć lub słyszeć to, co Bóg ma do przekazania, wyrazić to swoim życiem.

 

 

Piątek 29.12.2017

Czytania: 1J 2,3-11; Ps 96; Łk 2,22-35

 

Tylko całkowite posłuszeństwo wobec Bożej woli daje prawdziwą radość i pozwala doczekać się spełnienia nadziei. Maryja i Józef wypełniają nakaz Prawa, idąc razem do świątyni. Tam dowiadują się, że przyniesione przez nich Dziecię jest zbawieniem i światłem przygotowanym dla wszystkich narodów. W domu Bożym usłyszeli razem tę radosną wieść, którą wcześniej anioł objawił im osobno w domowym zaciszu. Symeon, mędrzec prowadzony Duchem Świętym, doznaje już tu, na ziemi, radości przebywania z Bogiem, którego dostrzega w Dziecięciu. Tej pełnej radości doświadcza się w świątyni, do której człowiek przychodzi, by wypełnić wolę Bożą.

Czwartek 28.12.2017

Święto św. Młodzianków, męczenników

Czytania: 1J 1,5-2,2; Ps 124; Mt 2,13-18

 

Różne były reakcje na narodzone Dziecię. Uwierzyli prości pasterze i możni królowie 

Uwierzył też Herod, ale ta „wiara” stała się jego tragedią; wywołała lęk i zbrodnię.

Postawa Heroda jest ostrzeżeniem

Aby nie uwikłać się w pozory władzy, bo mija

Aby nie obciążać sumienia, bo życie będzie udręką

Aby nie żyć złudzeniami, bo staną się utrapieniem

Aby nie chować w sercu urazy, zawiści, bo można nią zatruć siebie innych

aby nie podążać za godnością, bo stania się obsesją życia.

Takie postawy grożą człowiekowi, który w swym sercu zabił Jezusa. Z tak uwikłanego serca Jezus musi uchodzić jak niegdyś do Egiptu a człowiek będzie uciekał sam przed sobą w kłamstwo i obłudę.

Środa 27.12.2017

Święto św. Jana Apostoła i Ewangelisty

Czytania:1J 1,1-4; Ps 97; J 20,2-8

 

Ewangelia kieruje nasz wzrok do pustego grobu, przy którym są Piotr i Jan – umiłowany uczeń Jezusa. Mimo, że Jan przez kilka lat był przy Jezusie, widział cuda i znaki, słuchał Jego nauczania, to uwierzył, dopiero gdy wszedł do pustego grobu.
My dziś pochylamy się nad żłóbkiem, w którym spokojnie śpi Boża Dziecina. Trzeba nam podziwiać wiarę tych, którzy już w nowo narodzonym dziecku, dostrzegli Mesjasza.
Każdego dnia spotykamy ludzi, którzy nie są pewni tego, w co wierzą. Wiara jest łaską i wielkim darem od Boga. Każdy w sobie właściwym czasie rozpoznaje Boga. Są tacy, którzy dzięki łasce Bożej już w stajence rozpoznali Chrystusa, inni dopiero kiedy nauczał. Jeszcze innych przekonały jego cuda, wielu uwierzyło dopiero, gdy Zmartwychwstał. A są i tacy, którzy uwierzą dzięki naszemu świadectwu.

Wtorek 26.12.2017

Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika

Czytania: Dz 6,8-10;7,54-60; Ps 31; Mt 10,17-22

 

Męczeństwo św. Szczepana przeżywane tuż po Bożym Narodzeniu przenosi naszą uwagę z betlejemskiej groty i śpiewu aniołów na dramatyczne wydarzenie związane z ukamienowaniem pierwszego męczennika. Czy nie za szybkie jest to przejście? Liturgia chce nam dzisiaj uświadomić, z czym wiąże się jest pójście za Jezusem. Musimy być przygotowani na to, że jeśli zajdzie taka potrzeba, trzeba będzie złożyć ofiarę z życia. Zapowiedź tego znajduje się w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. „Brat wyda na śmierć brata, a ojciec dziecko”. Śmierć św. Szczepana przyniosła wiele duchowych owoców. Jednym z nich było nawrócenie uczestniczącego w tym wydarzeniu i Szawła – późniejszego św. Pawła. 

Boże Narodzenie 25.12.2017

Czytania: Iz 52,7-10; Ps 98; Hbr 1,1-6; J 1,1-18

 

Niech świąteczna radość,
połączona z Bożą łaską,
będzie udziałem wszystkich,
którzy otworzą się na Boga.     

 Gdy narodził się Chrystus, mała grota w miasteczku Betlejem stała się centrum wszechświata. Czy dociera do nas ogrom tej tajemnicy? Wszechmogący zniżył się do swego stworzenia, stając się płaczącym, bezradnym Dzieckiem. Dlaczego tylko nieliczni znaleźli w tę niezwykłą noc drogę do Betlejem? Dlaczego dla Zbawiciela zabrakło miejsca w gospodzie? Byli na szczęście i tacy, którzy rozpoznali Mesjasza. Czy chcemy znaleźć się wśród nich? Każdy z nas idzie do Betlejem swoją własną, niepowtarzalną drogą. A tym Betlejem jest chwila, gdy mówimy Bogu: „tak!”. Gdy uznajemy Jego władzę nad naszym życiem. Gdy w akcie zaufania przyjmujemy Jego niełatwą nieraz wolę lub podejmujemy wysiłek codziennego nawracania się. Oby te święta stały się okazją do refleksji i miejscem, w którym nowo narodzony Jezus dotknie naszego życia.

 

 

Wigilia Bożego Narodzenia

Iz 9,1-3.5-6; Ps 96; Tt 2,11-14; Łk 2,1-14

 

Mamy dzisiaj jeden z najbardziej zajętych dni roku. Tak wiele jeszcze trzeba zrobić: zapakować prezenty, odwiedzić kogoś bliskiego, zatelefonować z życzeniami do paru osób, przygotować świąteczne potrawy i stół na wieczerzę wigilijną, ubrać choinkę. A wszystko to w szalonym tempie. Gdy nasze ręce zajęte pracą czy serce potrafi milczeć i słuchać?

Przemawiając kiedyś przy okazji świąt Bożego Narodzenia, Jan Paweł II

Pytał:” Czy świat mógłby wsłuchać się w ciszę nocy betlejemskiej? Czy nie

powinien posłuchać głosu Boga, który rodzi się w ubóstwie? Czy Bóg nie powinien usłyszeć naszego milczenia, tak aby w ciszy mogła dotrzeć do Niego modlitwa ludzi dobrej woli?”

W Tę Świętą Noc przychodzimy do Jezusa tak samo ubodzy jak pasterze.

Nie mamy nic, co moglibyśmy Mu dać. To On rozdaje dary dzisiejszej nocy. On jest bogaty, choć przyszedł na świat w ubóstwie. Jest mądrością wieków choć narodził się wśród bydląt. Przyszedł jako bezradne niemowlę, choć jest Bogiem.

Uklęknijmy przed żłóbkiem i oddajmy Mu pokłon. Zróbmy Mu miejsce w naszych sercach, gdzie mógłby przebywać przez wszystkie dni naszego życia. Powitajmy Go sercem przepełnionym wdzięcznością